Kolejny raz Bobek nawiedził spokojną wioskę Samociążek. Tym razem obchodzono tam Noc Świętojańską. Były pokazy pogańskich obyczajów w wykonaniu koronowskich harcerzy, poszukiwanie kwiatu paproci, puszczanie wianków na wodzie.
Wtem zjawił się Bobek ...
Było jeszcze więcej tańców łamańców niż ostatnio:
I bobkowe usilne zwrócenie na siebie uwagi. Klaun witał się z każdym z osobna, rozdawał dzieciom lizaki, wspólnie wygłupów z największym optymistą imprezy:
aż w końcu wskoczył na scenę i starał się choć przez chwilę stać gwiazdą Rocka:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz